Kolejna część . :D
Długoo oczekiwana przez moje przyjaciółki . ;3
Usłyszałaś swoje imię jak ktoś woła raz , drugi . Odwróciłaś się i
ujrzałaś swoich przyjaciół . Ujrzałaś : Danielle , Perrie , El , Liama , Louisa
i Zayna biegnących w Twoja stronę .
- Emily ! – Krzyczała Danielle . Ty wstałaś i podeszłaś do grupy . Kiedy doszłaś
wszyscy bardzo mocno Cię przytulili .
- Emily tak się o Ciebie bałam ! Czemu wyjeżdżasz ? – Mówiła nie spokojnie Dan
.
- Nie potrzebnie . Nic mi nie jest .
Muszę to sobie poukładać a tu wszystko będzie mi jego przypomniało .
- Złotko tak mi przykro . – Powiedziała
Perrie .
- Nie martw się nim to skończony idiota . – Powiedziała El .
- Dziękuję wam . Będę bardzo za wami tęskniła . – Powiedziałaś i przytuliłaś
się do przyjaciółek . Potem one odeszły a do Ciebie podeszli Zayn , Louis i
Liam .
- Emily nie martw już uświadomiłem Haremu co zrobił . – Powiedział Liam po czym
mocno się do Ciebie przytulił .
- Ej mała jesteś dla mnie jak siostra będę bardzo za tobą tęsknił – Powiedział
i także przytulił Cię Zayn
- Ja za Tobą i za wami też nawet bardzo . – Powiedziałaś po czym nie wytrzymałaś
rozpłakałaś się .
Dan , El i Per zauważyły to wiec szybko do Ciebie podbiegły a chłopaki poszli
do Nialla który siedział w poprzedniej pozycji płacząc w ręce .
- Ej skarbie wszystko będzie dobrze . –
Powiedziała Dan .
- Nie przejmuj się . – Dodała El . A Perrie po prostu Cię przytuliła .
‘ Pasażerowie lotu 879 do Irlandii proszeni zając miejsca w samolocie ‘ –
Powiedziała pani . I Ty odkleiłaś się od Perrie po czym przytuliłaś ostatni raz
na jakiś czas dziewczyny potem chłopców a na końcu Nialla . Jednak on nie
chciał Cię pościć z objęć.
- Niall musisz mnie pościć . – Wyszeptałaś chłopakowi . On wysłuchał prośby i
odsunął się . Za to Ty wzięłaś walizkę i ruszyłaś w stonkę bramki a dalej już
tylko do samolotu . Słyszałaś za sobą krzyki Nialla i chłopaków którzy go
uspokajają lecz nie zamierzałaś się wycofać . Odleciałaś .
Lot trwał około 5 godzin większość czasu słuchałaś muzyki wpatrzona w okno
myślałaś o Harrym .
Kiedy dolecieliście z lotniska odebrał Cie tata . Przez cała drogę Twój tata
próbował Cię rozweselić jednak nie dał rady . Za bardzo wtedy cierpiałaś .
Jednak doceniałaś starania taty nawet byłaś mu za to wdzięczna . Droga z
lotniska do domu trwała około 2 godzin . Kiedy dojechałaś do domu było już po
godzinie 21 . Byłaś zmęczona lotem poszłaś do swojego pokoju i położyłaś się
spać . Rodzice oczywiście to zrozumieli wiedzieli że jesteś wykończona .
* Rano *
Wstałaś było po 10 . Zwlekłaś się z łóżka i poszłaś do łazienki tam wziełaś
prysznic umyłaś zęby , umyłaś i wysuszyłaś włosy , zrobiłaś leciutki makijaż i
ubrałaś się tak .
Kiedy skończyłaś zeszłaś na dół do mamy .
- Hej córuś – Powiedziała .
- Hej mamuś.
- Jak samopoczucie ? Lepiej już ?
- Tak . Lepiej . Kiedy nie widzę wielkich bilbordów z jego twarzą .
- To dobrze . Nie martw się nie był
Ciebie wart . A teraz co panienka sobie życzy na śniadanie ?
- Cokolwiek . Jestem bardzo głodna .
- To może jajecznica ?
- Dobrze . – Powiedziałaś po czym zaczęłaś szukać czegoś właściwie kogoś .
Waszą kotkę która wabi się ‘ Pusia ‘ . Zaczęłaś ja wołać . Po kilku minutach
pupilek przybiegł do Ciebie wziełaś mała na ręce i zaczęłaś głaskać . Bawiłaś
się z nią tak kilka minut po czym mama zawoła Cie na śniadanie . Odłożyłaś
Pusię i poszłaś jeść . Gdy skończyłaś poszłaś do ogrodu na huśtawki na których
bawisz się od dzieciństwa . Nagle ktoś podszedł do ciebie . Wyglądał tak .
- Hej . Pewnie mnie nie pamietasz ale ja jestem Alex . Choddzilismy
razem do szkoły a Ty potem wyjechałaś i już
nie mielismy kontaktu . – Powiedział i stanął naprzeciwko cb . Zaraz
zaraz Ty go znasz . Byliście
przyjaciółmi nawet najlepszymi ale Ty wyjechałaś z bratem . I już wiecej się
nie widzieliscie .
- Hej . Jak mogła bym nie pamietać najlepszego przyjaciela ? – Powiedziałaś
poczym uśmiechnełaś się . Szkoda tylko ze to nie był szczery usmiech . Ale był
.
- Znudził Ci się Londyn że wróciłaś ?
- Można tak powiedzieć .
- Nareszcie . Tęskniłem za Tobą .
- Miło . Ja też . Chodź jak się żyje w takim mieście jak Londyn i z takim
bratem i przyjaciółmi jak ja nie da się myśleć o tym co było tylko o tym co
teraz .
- Wiem . I rozumiem . Wielka sława .
- Szczerzę nie chce tego wszystkiego . Chciałabym tu wrócić i zostać już do końca
. Życie ze sławnym bratem nie jest dla mnie .
- Ja też bym się nie obraził jak byś została .
- Nie możliwy jak zawsze . - Powiedziałaś po czym wybuchliście śmiechem .
- A Ty jak zawsze ładna . - Powiedział po czym się zaczerwienił . To było słodkie .
- Dziękuję .
On wiedział co się stało w Londynie pomagał Ci jak mógł . On po prostu był kochany . Alex
co dziennie zabierał w różne miejsca .Te które zwiedzaliście jak jeszcze tu mieszkałaś . Wasze kryjówki bazy i wszystkie place zabaw które uwielbiałaś . To dzięki niemu zaczęłaś w reszcie się uśmiechać i zapomniałaś . I w końcu zapomniałaś o Harrym . Przynajmniej tak
myślałaś .
* Tydzień później . *
Nadal utrzymywałaś kontakt z El , Dan , Perrie , Zaynem , Liamem , Louisem . A
przede wszystkim z Niallem .Harry cały czas do Ciebie dzwonił ale olewałaś to .
Właśnie wróciłaś z kolejnej wycieczki z Alexem . Byliście na plaży . Było
cudownie . Pływaliście , śmialiście się nie tylko on ale też i Ty i tym razem
nie sztucznie tylko prawdziwie . Było już po 18 . Poszłaś do swojego pokoju
wziełaś laptop i weszłaś na skype aby pogadać z bratem . Niall jak zwykle był
dostępny odkąd wyjechałaś cały czas był dostępny . A jak tylko Ty byłaś od razu dzwonił . Widać było ze tęskni i ile razy nie rozmawialiście zawsze był smutny
. Kiedy oglądałaś jego wywiady też w jego oczach był smutek .
‘ Niall ;3 dzwoni ‘
Wyskoczyło Ci na ekranie laptopu . Kliknęłaś ‘ Odbierz ‘ I już rozmawiałaś z
bratem .
- Hej mała ! - Krzyknął uradowany .
- Heej . Co się stało że taki radosny ?
- Bo okazało się że na kilka dni będziemy mieli koncert w … Zgadnij ! – Mówił
teraz już podekscytowany
- Gdzie ? – Mówiłam równie uradowana co on .
- W Mullingar ! – Krzyknął . A po koncercie zabiorę Cie do
domu ! Nareszcie !
- Cieszę się . Ale nie chce widzieć się z Harrym . Po koncercie wpadniesz po mnie domu . Ok ?
- Nie ! Idziesz na koncert ! Dla mnie . Proszę .
- No dobrze . Ale tylko dla Ciebie .
- Jee ! Mam dla Ciebie kupiony bilet . Wpadnę po Ciebie kilka godzin przed koncertem . Dobrze ?
- Dobrze . – Powiedziałaś . Po chwili dodałaś ;
- Niall mogę z kimś przyjść ?
- Pewnie ale z kim ?
- Z Alexem . Pamiętasz go ?
- Jasne . Znowu się przyjaźnicie ?
- My nigdy nie przestaliśmy się przyjaźnić . – Powiedziałaś po czym rozmawiałaś
jeszcze z bratem około godziny może
dwóch i zakończyłaś połączanie .
Świetnie :D Oby tak dalej. Będę wpadać cały czas. :D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mój blog : http://asslongassyouloveme.blogspot.com ♥
Dziękuuję . :3
UsuńGenialne, jak zwykle <3
OdpowiedzUsuńDziękuje . :3
Usuń